Babia Góra 1725m n.p.m.

Królowa Beskidów- Babia Góra(Diablak), przez niektórych nazywana również kapryśnicą. Szczęśliwie nie mieliśmy szansy poznać kapryśnej twarzy królowej. Podczas naszej wyprawy rozpieszczała nas słoneczna pogoda, a co za tym idzie, piękne widoki, ale więcej o tym dowiecie się w dalszej części wpisu. 

Zaczynając od początku, trzeba podkreślić, że Babia Góra(nie licząc tatr) jest najwyższym szczytem w Polsce. Znajduje się w Beskidzie Żywieckim i mierzy 1725 m n.p.m. Na Babią Górę prowadzi wiele szlaków, ale najpopularniejsze z nich zaczynają się od parkingu przy przełęczy Krowiarki w Zubrzycy Górnej. Według pogłosek najciekawszych wrażeń dostarcza szlak akademickiej perci, ale ze względu na zagrożenie lawinowe musimy, na razie, zawierzyć tym pogłoskom. Planujemy wrócić na Diablaka, jak tylko będzie można skorzystać z tego szlaku i na pewno opowiemy Wam o naszej wyprawie. Drugą możliwością, na której chcemy się dzisiaj skupić, jest szlak prowadzący przez Sokolicę(1368 m n.p.m.), Kępa(1521 m n.p.m.) i Gówniak(1617 m n.p.m.). Babia Góra, pomimo swojej wysokości jest bardzo gościnna i zdobycie tego szczytu jest możliwe dla nowicjuszy, jednakże osoby o słabszej kondycji fizycznej mogą złapać lekką zadyszkę już na początku, podczas stromego podejścia przez las. Ważne, żeby się nie poddawać, ponieważ po zdobyciu Sokolicy jest już nieco łatwiej, a na wytrwałych czeka wiele nagród. Kiedy pokonamy już regiel górny, zdominowany przez świerk, znajdziemy się na piętrze kosodrzewiny. Po przejściu kilkudziesięciu metrów szlaku warto zatrzymać się na chwilę i rzucić okiem na pokonany odcinek, zobaczycie wtedy piękny dywan kosodrzewiny. Obraz robi ogromne wrażenie i przywodzi na myśl ekranizacje dzieł Tolkiena. 

My na Diablak wybraliśmy się w kwietniu, piętro alpejskie pokryte było zmrożonym śniegiem, w związku z czym warto było wyposażyć się w raki, to znacznie ułatwiło schodzenie. Po dotarciu do celu czeka Was nagroda główna, jeżeli traficie na pogodny dzień. Ze szczytu Babiej Góry rozpościera się piękna panorama Tatr i widok na jezioro Orawskie. 

Babią Górę serdecznie polecam każdemu, kto kocha góry. Warto wcześniej wybrać się na przykład w Beskid Niski, ale jak już napisałem, każdy uparciuch może dotrzeć na Diablak. 

Pamiętajcie, że góry są dla wszystkich, bądźcie życzliwi, idźcie swoim tempem, nie zostawiajcie niczego, co ze sobą przynieśliście i nie zabierajcie niczego, co zastaliście na miejscu. Do zobaczenia na szlaku górołazy! 



Robert Matyjaszek

Jeżeli podoba wam się mój wpis, dajcie znać w komentarzach, żeby zmotywować mnie do dalszej pracy.

Do zobaczenia na szlaku!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *