Dlaczego ludzie chodzą w góry?

To pytanie niektórym wieloletnim pasjonatom górskich wypraw wydaję się tak banalne, że aż niedorzeczne, a wiem o tym, bo niedawno wpadłem na pomysł, żeby zapytać o to na jednej z najpopularniejszych grup zrzeszających fanów górskich wypraw- Tatromaniacy. Wiele osób wyraziło swoje niezadowolenie, że w ogóle pytam, ale pojawiło się też wiele ciekawych odpowiedzi. 


Słyszałem kiedyś stwierdzenie polskiego alpinisty, Piotra Pustelnika, że ludzie dzielą się na tych, którym nie trzeba tej pasji tłumaczyć i na tych, którym nigdy się tej pasji nie wytłumaczy. Jest w tym stwierdzeniu trochę prawdy, chociaż ja bym nie skreślał tej drugiej grupy w kontekście miłości do gór, dlatego że, moim zdaniem, każdy powinien raz w życiu spróbować i wybrać dla siebie coś z szerokiego spektrum korzyści, jakie daje ta pasja


Kiedy myślę o mojej pierwszej górskiej wyprawie z Moniką, jakieś 7 lat temu, to muszę szczerze i nie bez wstydu przyznać, że wcale nie byłem zachwycony tą wyprawą. O ile spacer doliną białego był łatwy i przyjemny, to późniejsza droga w wyższe partie wcale mi, jako nowicjuszowi się nie podobała. Po pierwsze byłem zmęczony, po drugie było gorąco, po trzecie plecak był ciężki, ale koniec końców, satysfakcja po dotarciu na sarnią skałę była czymś na pograniczu euforii, która sprawiała, że wszystkie niedogodności przestały mieć znaczenie, nawet to, że pogoda w trakcie powrotu uległa załamaniu, było zimno i padał deszcz, nie było już problemem. Dzisiaj chętnie jeżdżę w góry i cieszę się każdą chwilą, którą tam spędzam, bo góry mają w sobie coś narkotycznego, przyciągającego, coś, co powoduje, że chcemy tam wracać. Kiedy pomyślę o sobie w przeszłości, to z pewnością znajdowałem się w grupie ludzi, którym tej pasji się nie wytłumaczy. Dzisiaj nie trzeba mi tego tłumaczyć, bo znalazłem w górach coś dla siebie. 


Dokładnie takie same odczucia miałem kilka lat później, kiedy pierwszy raz wybrałem się na Kozi Wierch szlakiem orlej perci. Oczywiście, są tacy, którzy ten szlak pokonują na czas, ale dla mnie był on bardzo dużym wyzwaniem i sam pomysł wydawał mi się być trochę absurdalny, dlatego właśnie zdecydowałem się tam pójść. Pchała mnie tam chęć przełamania własnego lęku i przeżycia czegoś wyjątkowego. Właśnie pokonywanie własnych barier, ale też adrenalina, jakiej nam to dostarcza, to kolejne powody, dla których wiele osób wręcz uzależnia się od tej pasji. 


Wracając na chwilę do tych, którzy, z mojego puntu widzenia trudne szlaki, pokonują na czas, to przecież oni robią tam dokładnie to samo co ja, pokonują swoje bariery i ograniczenia, bo góry to też sport. Góry to sposób na zdrowie, ładną sylwetkę i świetną kondycję, jakiej nie da Wam żadna bieżnia w najnowocześniejszym klubie fitness. 


Nie można też zapominać o górskich krajobrazach, które są chyba jednym z głównych powodów, dla których chodzimy w góry. Nie chodzi tutaj tylko o roztaczające się z surowych, skalistych szczytów panoramy, chociaż te są dla wielu z nas uwieńczeniem górskiej wyprawy, wisienką na torcie, czy też truskawką, jak kto woli. Malownicze, baśniowe wręcz krajobrazy to również element niższych, dostępnych dla wszystkich turystów partii gór, ale o tym, gdzie powinni wybrać się początkujący pasjonaci górskich wypraw, opowiem innym razem, więc na razie nie będę wyczerpywał tematu. 


Wracając do tego, dlaczego w góry warto chodzić, to trzeba powiedzieć, że jest to też fajna forma spędzania czasu ze znajomymi. Nic nie buduje więzi tak silnej, jak wzajemne wspieranie się w drodze na szczyt, a poza tym to po prostu dobra zabawa. Wiem, że niektórzy narzekają, że w górach jest zbyt dużo ludzi, że jest tłoczno i mniej przyjemnie niż dawniej, zwłaszcza w długie majowe weekendy i w okresie urlopów, ale szczerze? Skoro sami tam jesteśmy, to nie powinniśmy narzekać na obecność innych. Oczywiście, że fajnie byłoby mieć kawałek gór dla siebie, ale osobiście uważam, że to jest dobry trend. Fajnie, że ludzie chcą aktywnie spędzać majówkę, czy w ogóle weekendy na aktywności fizycznej i kontakcie z naturą, a nie na przewracaniu grillowanej kiełbasy i wlewaniu w siebie hektolitrów browaru. Poza tym dla tych, którzy szukają w górach samotności też mam dobrą wiadomość. Mnogość szlaków w Polsce pozwala na znalezienie wyciszenia, pod warunkiem, że nie wybieramy się na Morskie Oko, a ponadto nawet najpopularniejsze szlaki powoli wyludniają się wczesną jesienią. 


Przygotowując się do tego wpisu, doszedłem do wniosku, że nie jestem w stanie sam odpowiedzieć na pytanie: “Dlaczego ludzie chodzą w góry”, więc warto zapytać o to ludzi. Gdzie można o to zapytać? Po pierwsze w górach, ale przyznam się Wam, że przygotowywałem się w domu, na kanapie, więc zadanie wydawało się nieco utrudnione i tu z ratunkiem przychodzi Facebook. Jak już wspomniałem na początku, postanowiłem zapytać grupowiczów. Przyznam, że reakcja mnie przerosła, bo pod moim pytaniem po dwóch godzinach pojawiło się 325 odpowiedzi i przyznam szczerze, że chociaż bardzo bym chciał, to nie przeczytałem wszystkich. 


Nie podjąłem się co prawda dokładnego przeliczenia głosów, ale wydaje mi się, że najczęściej padała odpowiedź “bo są”. Niektórzy pisali nawet “bo są” w cudzysłowie, a to dlatego, że w te dwa słowa to, jak z pewnością wiecie, cytat popularnego alpinisty i himalaisty Reinholda Mesnera. Ta krótka, ale jakże treściwa odpowiedź trafia w samo sedno. Eksplorowanie i zdobywanie są elementami naszej natury i właśnie dlatego znaczna część lądu jest już przez nas zdobyta, chociaż są jeszcze miejsca na ziemi, w których nie stanęła jeszcze ludzka stopa. Kolejne odpowiedzi tylko potwierdzają to, co już Wam powiedziałem, ludzie pisali o pozytywnym zmęczeniu, pokonywaniu barier, ktoś napisał, że wystarczy raz spróbować i albo się zrozumie, albo nie. Dokładnie tak jak powiedziałem wcześniej, ważniejsze nawet od tłumaczenia tej pasji jest chyba właśnie to spróbowanie. 


Tak więc powoli zmierzając do konkluzji 

Niektórzy robią to dla kontaktu z naturą, inni dla sportu i dobrej kondycji fizycznej. Niektórzy kolekcjonują wspomnienia, inni pieczątki w książeczce Klubu Zdobywców Korony Gór Polski. Wszystkie te powody są równie dobre, ale jest jedna rzecz, która łączy wszystkie te osoby. Wszyscy zmierzają w górę szlaku, aby stanąć na szczycie i zachwycać się pięknymi widokami i roztaczającą się z wierzchołka góry panoramą. 


Robert Matyjaszek

Jeżeli podoba Wam się mój wpis, dajcie znać w komentarzach, żeby zmotywować mnie do dalszej pracy.

Do zobaczenia na szlaku!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *