Śnieżka 1603m n.p.m.

W Karkonoszach wiele szlaków jest częściowo zamkniętych(Maj 2020), niektóre ze względu na zagrożenie lawinowe, niektóre ze względu na ochronę przyrody inne ze względu na to, że przebiegają przez czeską granicę. My wyszliśmy na pieszo z miejscowości Ściegny, żeby uatrakcyjnić sobie wyprawę spacerem przez Karpacz, ale skupmy się na szlaku. Wybraliśmy bardzo łatwy szlak żółty, głównie dlatego, że był otwarty na potrzebnym nam odcinku. Szlak zaczyna się przy Dzikim Wodospadzie i pomimo tego, że jest to początek wyprawy, to warto się tu na chwilę zatrzymać, bo wodospad robi wrażenie. Szlak od samego początku jest bardzo łatwy i dobrze przygotowany. Spacer przez las po szerokim i utwardzonym podłożu, w otoczeniu Złotego Potoku i rzeki Łomnica jest bardzo przyjemny i każdy, nawet początkujący amator górskich wypadów sobie z nim poradzi. Polecam tę trasę również tym, którzy nie wybierają się na Śnieżkę, bo sam szlak jest uroczy, a można nim też dojść do schroniska PTTK Strzecha Akademicka na Polanie Złotówka(1258 m n.p.m.), a spod strzechy nad Mały Staw i do schroniska Samotnia. Na niektórych odcinkach jest dosyć stromo, ale na trasie nie ma dużych kamieni, czy korzeni, więc idzie się dobrze.
Wybierając się na Śnieżkę, spod Strzechy Akademickiej, należy wybrać niebieski szlak w kierunku schroniska Dom Śląski, my jednak zboczyliśmy na chwilę z kursu i tym samym niebieskim szlakiem udaliśmy się w drugim kierunku do schroniska Samotnia przy Małym Stawie. Może nie jest to droga na Śnieżkę, ale zdecydowanie warto, sami zobaczcie na zdjęciach.    Przewrotnie odcinek od Strzechy do Domu Śląskiego jest chyba najłatwiejszym na całym szlaku. Droga jest wybrukowana i nie jest już tak stromo, chociaż na przełomie sezonów można trafić na śnieg. Trasa znajduje się powyżej regla górnego i tu zaczynają się piękne górskie panoramy. Na nas największe wrażenie zrobiły polodowcowe kotły. Ten odcinek również nie powinien sprawiać trudności początkującym miłośnikom górskich wędrówek.
  Schronisko Dom Śląski znajduje się pod wierzchołkiem Śnieżki, skąd doskonale widać szczyt i panoramę Karkonoszy. My nie zostaliśmy tutaj zbyt długo i wyruszyliśmy czerwonym szlakiem w stronę szczytu. W normalnych warunkach, na Śnieżkę może wejść absolutnie każdy, bo na szczyt prowadzi bardzo łatwy szlak, który przebiega przez Czeską granicę. Szlak czerwony, który w całości znajduje się po polskiej stronie, może sprawić trochę trudności osobom o słabszej kondycji. Podejście jest krótkie, ale bardzo strome. Jeżeli czujecie się na siłach, to warto jednak wybrać ten szlak, bo widoki stąd są najlepsze na całej trasie. Moim zdaniem podejście jest znacznie atrakcyjniejsze od samego szczytu.
Na wierzchołku znajduje się schronisko i obserwatorium. Chociaż sam szczyt mnie nie zachwycił, to zdecydowanie było warto. Po pierwsze dlatego, że to jeden ze szczytów Korony Gór Polski, a po drugie właśnie ze względu na atrakcyjną trasę.    Pamiętajcie, że góry są dla wszystkich. Bądźcie życzliwi, idźcie zawsze swoim tempem, nie zostawiajcie na szlaku niczego, co przynieśliście ze sobą i nie zabierajcie niczego, co zostaliście na miejscu. Do zobaczenia na szlaku górołazy!
Robert Matyjaszek
Jeżeli podoba Wam się mój wpis, dajcie znać w komentarzach, żeby zmotywować mnie do dalszej pracy. Do zobaczenia na szlaku!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *